środa, 1 sierpnia 2012

Wieczór 1


Obie zmęczone. Hania śpiąca, ja głodna i choć nie mam w zwyczaju przenosić posiłku do łóżka, dziś, muszę. Lulam córeczkę z pełnymi ustami, a ona wpatrzona w moje usta naśladuje przeżuwanie. Wyczerpujący dzień  pozornie dobiegł końca.