Kot w oknie poluje na ptaki, brat na górze śpi, taty chrapanie niesie się po pustym wnętrzu i dociera do każdego pomieszczenia. A ja zamiast wykorzystać te kilka chwil na umycie zębów i przygotowanie śniadania stoję w progu i obserwuję moją dziewczynkę, która w wielkim skupieniu przegląda rozrzucone w koło książeczki mrucząc pod nosem znane sobie sylaby.