Pierwszy objaw choroby u Hani - senność. Walczę ze sobą by nie mierzyć jej temperatury co pięć sekund i tłumaczę sobie, że dziś jesteśmy już w domu, że życie wkrótce wróci do normy, że śpi bo jest malutka, bo odpoczywa. Niestety choroba może nawrac, niestety czekają nas kolejne tygodnie badań, konsultacji i płaczu. Niestety życie to nie tylko róż i plusz. Niestety dzieci chorują...