piątek, 18 października 2013
Dama ze straganu - chodzi o "Barbie"
Lala, której nie da się przytulić, zapewne wykrzywia dziewczynkom obraz prawdziwej kobiety, okropnie droga i wciąż trzeba w nią inwestować (kupić jej męża, willę, konia, kota, psa, dziecko, mnóstwo ciuchów i mebli - same wady). No cóż. Pomyślałam sobie, że nie będę demonizować tematu i podejdę do tego zdroworozsądkowo, tym bardziej, że Hania sięgała chętnie po Barbie ciut starszej siostry. Kupiłyśmy naszą okazyjnie, na straganie, za 8 zł. I mimo, że nie jest cała różowa, to nie da się jej przytulić i buty wciąż jej spadają. Żądza odbyta. Teraz Lala gdzieś się wala po mieszkaniu. Może za kilka lat Hania będzie chciała się nią bawić. A może nie?
