Rybka
piątek, 6 grudnia 2013
Urwanie głowy za sprawą wiatru
Pierwszy śnieg i silny wiatr zmusił nas do przeskoczenia w głębszy wózek. Hania wciągnęła haust mroźnego powietrza i błyskawicznie zasnęła. Doprawdy nie wiem jak udało mi się dotrzeć do domu w jednym kawałku?
Nowszy post
Starszy post
Strona główna