środa, 23 kwietnia 2014

Oda do tatusia

TO królicze spojrzenie przyciągnęło mnie do sklepu objuczoną w siaty z zakupami, nie baczącą na porcelit i porcelanę rozstawioną tu i tam, dla której byłam sporym zagrożeniem. TO królicze spojrzenie przemówiło do mnie mniej więcej w te słowa - weeeź mnieee, WEEEŹ...Czy dałam się złapać na haczyk przedświątecznego szaleństwa?. Nieeee! (Króliki nigdy nie kojarzyły mi się ze świętami).
I tu radośnie oznajmiam, że królik to ozdoba całoroczna, kupiona głównie pod wpływem pióra Beatrix Potter.

**i jeszcze ten szary sweter**