czwartek, 24 kwietnia 2014

Sjesta Panie

Uchwycić naszą czwórkę - niemożliwe. Uchwycić nas inaczej niż z ręki - niewykonalne. Uchwycić naszą trójkę, żeby wszyscy na czas się co najmniej w tym samym czasie patrzyli w obiektyw - trudne, ale możliwe.

Jest 17, słońce w pełni rozgościło się na balkonie. Zawsze o tej porze lubię być w domu, pić herbatę i obserwować dzieci bawiące się ze sobą. Julek potrafi dotrzymać kroku w zabawie młodszej siostrze, ale od niedawna coraz częściej przysiada z nią na dywanie i opowiada różne historie, głównie streszcza aktualnie przeczytane książki. A Hania z szeroko otwartymi ustami słucha dziejów rewolwerowców, wojowników i goblinów. Ja z resztą też...