niedziela, 6 kwietnia 2014

Widoki

Coraz częściej w naszym domu, a tak naprawdę w naszym "kobiecym" świecie ma miejsce podział obowiązków. Widzę, jak to nasze krzątanie coraz bardziej przypomina krzątanie mojej babci i mamy. Z czasem, obowiązki Hani (zmywanie), które teraz są tylko zabawą, staną się solidną częścią naszych dni. Czymś trwałym. Czuję radość, nie na myśl o wyręczaniu i pomocy, ale o wspólnocie.

P.S. ja wieszam pranie, Hania zmywa....:)