wtorek, 20 maja 2014
JJ
Julek jest bardzo dobrym słuchaczem, zawsze był. I niesamowitym obserwatorem, zawsze był. Teraz, kiedy go słucham wydaje mi się, że rozmawiam z mężczyzną. Poruszamy coraz bardziej tajemnicze tematy, trudne i niedyskretne. Tematy, na które często "starzy" nabierają wody w usta. Wymieniamy się poglądami i czasem spieramy, tak na serio serio. Czasem usłyszę od niego słowa krytyki (-"myśl bardziej abstrakcyjnie, mamo"), czasem przygany (-"daj mi dokończyć myśl, może to ty się mylisz"?), a czasem pochwałę (-"lubię z tobą rozmawiać"), a czasem tylko cyniczne i zdawkowe -"czyżby?" i za to wszystko kocham go całym sercem.
