Hanusia siedziała w pokoiku, zajęta rysowaniem. Wcześniej dostała ode mnie kredki i kartkę i krótką dyspozycję - a teraz sobie tutaj porysuj, za chwilę się tobą zajmę. Po chwili zastałam w pokoju ślady czarnej kredki na ostatniej czystej ścianie i oknie. - Hanusiu, wymalowałaś ścianę! - I okno! Hanusia spojrzała na mnie zdumiona i po chwili dodała - I fotel też!....Kurtyna. Oklaski.