Rybka
poniedziałek, 27 stycznia 2014
Z nutą pogardy dla śniegu - ma to po mnie
Silny wiatr nawiał na balkon śniegu. Hania przysiadła z herbatnikiem by popatrzeć na TO WSZISTKO i wcale nie kwapiła się by wyjść na dwór, nałykać się wiatru, ulepić bałwana.
Nowszy post
Starszy post
Strona główna