czwartek, 12 czerwca 2014

Parkowe zwierzę (o mnie mowa)

Dzień zaczynamy bardzo wcześnie od porannej przebieżki po parku. Czasem bez kawy się nie da tak prosto z pościeli, ale bez śniadania - prawie codziennie. Śniadanie jemy pod chmurką, albo na ławce, albo na takim - o - nie wiadomo czym.