środa, 6 marca 2013
Filozofia za 5 groszy
Hania coraz częściej zajęta zabawkami, które sama sobie wybiera. Mam czas na spokojne obranie ziemniaków ich ugotowanie i ubicie. Ale tak naprawdę nie jestem spokojna. Cały czas czuwam. Wykonuję drobne czynności i nasłuchuję, czy ta cisza, która panuje w pokoju nie jest przypadkiem złowroga?. Czy aby na pewno zabezpieczyłam wszystkie gniazdka, czy usunęłam wszystkie kanty, szklanki, gorące kubki i drobne klocki? Moja wyobraźnia schodzi na psy. A może to nie wyobraźnia, tylko dożywotnia troska o dzieci. Troska, która staje się drugą naturą?...
A może powinnam pójść na jogę, bo jak to mówią, przy dzieciach można być tylko ZEN?
