piątek, 8 marca 2013

Nowa funkcja panny Hanny


Wyrwała mi z ręki długopis, rzuciła się na kartkę i prowadzona wewnętrznym instynktem poczęła mazać esy floresy. Bez pytań, bez wyjaśnień, bez instrukcji.




P.S. O godzinie 12:37 zrobiła pierwsze trzy kroki. Oczywiście bez trzymanki!