poniedziałek, 4 listopada 2013

Las o poranku

Zadziwia mnie to miejsce coraz bardziej i bardziej. Ciche i pachnące. Las w środku miasta. Skarb.

P.S. Hania raniutko wstaje i woła, że idzie do lasu. A tak poza tym, to Hania dużo woła, a raczej mówi płynnie, sporadycznie przeinacza słowa, odmienia, łączy wyrazy i powtarza zasłyszane zwroty - "Lusia capi, Chlapu z tatusiem, Misio Zdzisio" Oficjalnie jesteśmy z Tomkiem "Mamusią" i "Tatusiem", a babcia to "Babusia Hanusi"