sobota, 2 listopada 2013

Powązki

Przez Cmentarz wędrujemy niemal codziennie, żeby dostać się do lasu, parku, sklepu. Zdążyłam przywyknąć i czasem przechodzę przez niego jak przez park, bez refleksji. I już nie wzdycham z żalem nad epitafiami i rzeźbami, z których ten cmentarz słynie. Niezmiennie jednak zachwycają mnie fotografie i nagrobki opatrzone zdrobniałymi imionami.