niedziela, 6 lipca 2014

...

Hania weszła na krzesło nie żeby podziwiać zachód słońca (to nie ta strona świata). Zaciekawiło ją lądowanie jakiejś dzwigopodobnej maszyny na niedokończonym siódmym piętrze bloku przy Rydygiera.
Mnie zawsze ciekawi zachwyt Hani.