Temperatura 31 stopni w cieniu, a ja smażę placki ziemniaczane. Nie wiem dlaczego to sobie robię?. Od lat (10), latem, zawsze w taki upał. Do popicia obowiązkowo gorąca herbata z cytryną i cukrem.
Co więcej następnego dnia placki są naszym śniadaniem, a nawet obiadem dnia kolejnego.
