Hania już po kolacji, po kąpieli, ciut senna, lekko markotna, sama krząta się wokół swoich spraw, czasem z zabawkami, częściej z książkami, siada na łóżku, wsuwa nóżki pod kołderkę, albo jak tu, na balkon idzie, wsuwa nóżki pod kocyk i czyta, opowiada, śpiewa, śpiewa czyta, opowiada, opowiada, czyta, śpiewa itd. itd. itd.