Hania zwraca uwagę na obuwie. Jest to dość niezwykłe, że potrafi wypatrzyć w tłumie pasażerów np. w tramwaju dziewczynkę, która ma takie same baleriny (- mamusiu dziewcynka ma baleliny jak Hania, - ja tes mam takie buty, - pani ma celwone buty, jakie piękneee). Tym razem dwie filiżanki skojarzyły się Hani z butami - mamusiu pats, mam nowe, piękne buciki. Prawda, dość niezwykłe.